Ryszard Koziołek – Wiele tytułów

Tym razem w cyklu Bibliotekarze polecają! nowa książka eseistyczna laureata Nagrody Literackiej Gdynia:

Ryszard Koziołek – Wiele tytułów

Ryszard Koziołek opublikował nową książką, poświeconą literaturze i jej społecznemu rezonowaniu – rzecz nosi nazwę Wiele tytułów. Zbiór składa się z tekstów, podzielonych na cztery grupy: Sygnaliści, Dwa studia, Ćwiczenia z wyobraźni teologicznej, Ku sobie. W pierwszym rzędzie autor upomina się o miejsce humanisty w dzisiejszym świecie, który zorientowany głównie wobec przynoszących zysk aktywności, staje się miejscem coraz bardziej płaskim, doczesnym, wątpliwym. Zadaniem humanisty jest dziś umiejętność znalezienia słów na to, co prokuruje dla nas przyszłość. Czytanie zaś to czynność włączająca w obręb myślenia połacie będące dotąd poza naszym percepcyjnym zasięgiem. To na literaturze spoczywa dziś trud antycypowania przyszłości i możliwość zbliżenia się do dnia jutrzejszego, zakładającego nowe reguły dystrybucji sensu, negocjacji wartości, mediacji znaczeń.

Koziołek odświeża konteksty, w których dogorywa klasyka, stająca się niejednokrotnie wsparciem dla myśli, nie znajdujących we współczesnych opowieściach oparcia. Powiada, że jej lektura jest „dowodem naszej kulturowej przezorności, dzięki której gromadzimy kapitał komunikacyjny na czas, kiedy nie będziemy wiedzieli, co powiedzieć – zdezorientowani i zaskoczeni zmianą rzeczywistości”.  Dzisiejszy świat objaśnia książkami, które, wydawać by się mogło, pokryły się już patyną czasu. Niebywale błyskotliwe koncepty i pomysły to niejako znak firmowy Koziołkowej eseistyki.

Dla autora książki Dobrze się myśli literaturą, czytanie to również angażowanie się po stronie spraw doraźnych. Poręczność literatury, zdaniem autora Ciał Sienkiewicza, bierze się z jej nieodzownej pomocy w zmaganiach z nazywaniem naszych myśli, potrzeb, pragnień. Bo wciąż „Literatura jest modelem teoretycznym ludzkiej potrzeby sensownego istnienia”. I nie widać, by miało ulec to jakiejś drastycznej zmianie, pomimo tego, że tylko nieliczni stają się – proszę wybaczyć słowo – beneficjentami tej pewności.