Wojciech Chmielarz – Rana

Tym razem w cyklu Bibliotekarze polecają! nowa powieść Wojciecha Chmielarza:

 

Wojciech Chmielarz – Rana

Autor „Żmijowiska” (niebawem serial w Canal+), to jeden z najbardziej poczytnych i najlepszych polskich autorów powieści kryminalnych o społecznikowskim zacięciu. Zdobywca Nagrody Wielkiego Kalibru (2015) i Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru (2019). W tym roku wyróżniony Grand Prix Warszawskiego Festiwalu Kryminału i nagrodą Złotego Pocisku. W swojej nowej powieści coraz bardziej wyrasta na kronikarza naszej współczesności, dla którego kryminał może być obyczajowym lustrem, podsuwanym czytelnikom pod nos.

„Rana” to w gruncie rzeczy powieść obyczajowa o ambicjach piętnowania i opisywania nizin społecznych oraz tkwiących w nich przemocy. Wątek kryminalny jest pretekstem a pisarz rzetelnie opisuje dzisiejszą, ekskluzywną, młodą socjetę, zamkniętą w prywatnej szkole. Pod kołami pociągu ginie Marysia, uczennica prywatnej szkoły, która na tle swoich rówieśników wypada blado: styrani rodzice o mało zasobnym portfelu nie mogliby sobie pozwolić na taką szkołę dla córki, gdyby nie ciężka praca i zdobyte przez ich córkę stypendium. Niebawem ginie nauczycielka polskiego, Elżbieta. Osoba z dość mętną i pogmatwaną historią, a jedynymi ludźmi, których to obeszło jest nowa nauczycielka matematyki, Klementyna Jastrzębska (widma przeszłości nijak nie pozwalają jej o sobie zapomnieć) i prawdopodobnie cierpiący na autyzm, introwertyczny i mrukliwy uczeń, Gniewomir.

Chmielarz pokazuje jak w środowisku młodzieży eskaluje nienawiść, jak błędy i zaniedbania rodziców wypaczają charaktery ich dzieci. Pokazuje, co staje się z dziećmi, których potrzeby nie załatwia się obecnością i rozmową, a jedynie materialnym zbytkiem. Przedstawia ludzi zepsutych pieniędzmi o przytępionych emocjach, którzy w swoich hedonistycznych odysejach pogubili to, co najważniejsze. W tej powieści wszyscy na swój sposób są pokiereszowani, wewnętrznie pogubieni, dotkliwie samotni. A prywatna szkoła z miejsca marzeń naraz wydaje się miejscem koszmarnym, jeszcze bardziej oddalającym młodzież od siebie nawzajem. Chmielarz doskonale pokazuje, że problemy dzieci w znacznym stopniu są problemami ich rodziców, a nie przepracowane traumy, z czasem sprowadzają do parteru i nie ma na nie rady.

Książka mająca aspirację i ambicję opisania jakiegoś skrawka polskiej, nowobogackiej rzeczywistości, pozbawionej skrupułów, gdzie trwa nieustanna pogoń za kolejnymi, często chwilowymi przyjemnościami, mającymi uśmierzyć prawdę o życiu – porwanym na strzępy.