Max Blecher – Rozświetlona jama. Dziennik sanatoryjny

Tym razem w cyklu Bibliotekarze polecają! książka rówieśnika Ciorana i Eliadego, jednego z najwybitniejszych pisarzy rumuńskiego modernizmu:

Max Blecher – Rozświetlona jama. Dziennik sanatoryjny

 

Blecher zmarł w wieku 28 lat. Większość dorosłego życia zmagał się z nieuleczalną chorobą i zmieniał miejsca pobytu w sanatoriach. „Rozświetlona jama” to książka poruszająca i nieodkładana. Blecher jest kronikarzem swoich pobytów, w kolejnych miejscach, gdzie pracuje się nad poprawą jego zdrowia. W orbicie jego zainteresowań znajduje się życie codzienne uśpionych uzdrowisk, trwających jakby w letargu. Przez większość życia unieruchomiony, opisuje niezwykle plastycznie i dokładnie rozmaite stadia przygnębienia i problemy związane z posiadaniem ciała.

Blecher sporo pisze o bólu i chorobie. Stale z uwagą przypatruje się codziennym zdarzeniom, starając się znaleźć w nich jakieś odpowiedzi na dręczące człowieka fundamentalne pytania. Jest realistą pierwszej klasy, nie umykają mu żadne detale, opisywane sceny z wolna osuwają się w jakąś senną mgłę, choć dotyczą tego, co było udziałem Blechera przez cały czas – życia wyjętego z normalnych kolein, podporządkowanego chorobie.

To książka o sile wyobraźni i niezłomności ducha. Opowiada o człowieku, dla którego literatura była formą budowania azylu i prywatnej przestrzeni, aby ból czynić znośniejszym, a chorobę bardziej przyjazną. Proza o niepowtarzalnym uroku efemerycznych chwil, które nie muszą układać się w logiczne całości, ale płyną i niosą zapomnienie, choćby na moment.