Marie-Hélène Lafon – Joseph

Tym razem w cyklu Bibliotekarze polecają! medytacja nad losem, autorki wielu cieszących się popularnością i uznaniem krytyków powieści:

Marie-Hélène Lafon – Joseph

 

Powieść Lafon to minimalistyczna, kameralna opowieść o pogmatwaniu ludzkich losów i samotności. Joseph to mężczyzna dojrzały, który całe życie poświęcił na pracę w gospodarstwach środkowej Francji, opiekując się zwierzętami i pomagając swoim gospodarzom w pracy rolniczej. Jest człowiekiem cichym i skromnym, którego poznajemy poprzez reminiscencje przeszłych zdarzeń, pojawiających się w jego wspomnieniach. „Joseph” to powieść o wyrokach losu, które bywają okrutne. O zaprzepaszczonych szansach i poniechanych marzeniach, o zranieniach i zadrach, których nawet upływający czas nie potrafi zabliźnić. Powieść opowiada o nieudanej historii miłosnej, która przetrąca życie głównego bohatera na dobre. Lafon pokazuje nam, jak incydenty i nasze doświadczenia z bliskimi wpływają, bądź determinują nasze życie.

„Joseph” to powieść o niespełnionej miłości, która zostawiła po sobie gorzkie wspomnienia. Rzecz o poczciwym człowieku, który w pracy i milczeniu znalazł wytchnienie i zapomnienie. Książka opowiadająca o tym, jak zdrada, zaprzepaszczone uczucie, mogą pozostawić kogoś w czarnej dziurze na resztę życia. To bardzo dobra literatura obyczajowa, dotykająca tego, co w naszym życiu najważniejsze. Postać Josepha jest tajemnicza i bolesna. Intrygująca. Bohater jest bardzo oszczędny, mało wylewny, czujny i uważny. Jego oczami przyglądamy się porządkom i codzienności ludzi, u których gospodaruje, wchodzimy z nim w prywatny świat osób, dla których praca wciąż jest etosem, a podstawowe wartości pozwalają orientować się w skomplikowanej rzeczywistości.

To historia o człowieku, którego nie ominęły zawirowania i rozczarowania. Wielkie uczucia i małe smutki, sprawy większe i mniejsze, rozpacz przeganiana alkoholem. Tu wszystko dzieje się jakby w odwodzie, wśród rzuconych ukradkiem słów, gdzie gesty i zawieszone słowa znaczą i ważą więcej niż buńczuczne deklaracje. To również proza o tym, jak trudno znaleźć cichemu człowiekowi miejsce w rozwrzeszczanym świecie.