Karolina Macios – Czarne morze

Tym razem w cyklu Bibliotekarze polecają! debiutancki thriller psychologiczny znanej i cenionej felietonistki i redaktorki:

Karolina Macios – Czarne morze

Joanna, od dzieciństwa naznaczona jest tajemniczym darem, zaburzającym jej percepcję codzienności, ponieważ pod wpływem dotyku drugiego człowieka, ma wgląd w jego najbardziej skrywane tajemnice i może antycypować najbliższą przyszłość. Dotąd częste zmiany miejsca zamieszkania jakoś pomagały w oswajaniu się z codziennością. Tym razem bohaterka odwiedza mamę mieszkającą na Wybrzeżu. Podczas spaceru na gdyńskim klifie z mężem i córką, doznaje nieprzyjemnego uczucia chwilowego omdlenia. W kiepskim psychicznym nastroju rodzina postanawia wrócić do Wrocławia. Po połowie drogi już nic nie będzie się wydawało tym, czym dotąd było. „Życie innych nie stanowiło dla niej tajemnicy, za to jej własne miało ją zaskakiwać do końca”.

Mrok i konfuzja pogłębiają się z każdą stroną. Mnożących się pytań jest więcej niż odpowiedzi. Intryga nadyma się z każdym oddechem. Książka o tym, że często tych, których nie rozumiemy, traktujemy jak niewypał, co w każdej chwili może eksplodować, więc lepiej trzymać się z dala i nie znosić dystansu. O tym, że czasami pozornie nic się nie zmienia, choć kosztuje nas o wiele więcej niedostrzegalnego zrazu wysiłku. O sytuacjach tak traumatycznych, że wypieramy je w kąty wyobraźni, aby trwale nie sabotowały jako takiego życiowego balansu. Wreszcie, o tym, że zapomnienie czasami jest lepsze niż pamięć, stale ewokująca to, co zagrzebane w prochu. Że jedna historia nie istnieje, a wydarzenia zmieniają się wraz z upływem czasu, doświadczeniami, przypadkiem, a fakty to tylko preteksty, aby ruszyła fala wspomnień.

„Być może pewne historie nie mają ani początku, ani końca, być może wpada się od razu w sam środek, rozpaczliwie próbując pozlepiać różne wątki i stworzyć  z nich spójną opowieść”.