Elena Ferrante – Obsesyjna miłość

Tym razem pierwsza powieść – dopiero wydana w Polsce – autorki słynnej tetralogii Genialna przyjaciółka, która doczekała się serialowej ekranizacji wyprodukowanej przez HBO, pisarki, uznawanej na najwybitniejszy głos współczesnej włoskiej literatury, następczynię Elsy Morante:

Elena Ferrante – Obsesyjna miłość

 

Książka zaczyna się tak: „Matka utonęła w moje urodziny, nocą 23 maja, w morzu przy miejscowości zwanej Spaccavento, kilka kilometrów od Minturno”.

Co spotkało Amalię, matkę Delii, która właśnie wybierała się w odwiedziny do córki, do Rzymu, na jakiś czas porzucając Neapol? Co skrywa jej przeszłość, o której całe życie córka nie chciała albo nie mogła pamiętać? Czy jedno niewinne zmyślenie może przetrącić życie ludzkie na dobre? Czy dawne uczucia mogą odżyć w nowych okolicznościach? Czy podczas ostatniej nocy Amalia przed czymś uciekała, czy wręcz przeciwnie, od wielu lat czuła się w końcu wyzwolona? Czy błędy matki mogą wypaczyć charakter córki? Czy rodzicielstwo może zabierać niezależność? Czy każdy z nas ma jakieś tajemnicę a ci, co deklarują się, że nie mają zwyczajnie kokietują? „Niczego nie zapomniałam, ale nie chciałam też pamiętać”.

Ferrante jak zwykle pisze o pogmatwanych relacjach matki z córką, o trudnej rodzicielskiej miłości, więziach, które zamiast scalać, całe życie ranią i przywołują wspomnienia dawno temu pogrzebane w pamięci. Ferrante z niezwykłą inteligencją przygląda się kobiecym relacjom, potrafi wydobyć z nich dramat i ukazać je w całym mozaikowym skomplikowaniu tak, że naraz ofiara staje się oprawcą, a oprawca ma coś z ofiary. „Żadna ludzka istota nigdy się ode mnie nie uwolni z niepokojem, z jakim ja się uwolniłam od mojej matki tylko dlatego, że nigdy nie zdołałam ostatecznie się z nią związać”.

Książki Ferrante to nie tylko portrety psychologiczne kobiet uwikłanych w trudne relacje rodzinne, rzuconych w mir niezaspokojonych pragnień, ze złamanymi sercami, które ktoś porzucił dawno temu, obojętne i emocjonalnie chłodne, skrywające pod pozorami obojętności dramat osamotnienia, nieudobruchaną potrzebę ciepłą i bliskości. To również panorama Neapolu w jego rozwarstwieniu społecznym, obyczajowym zróżnicowaniu. To historia miasta zmieniającego się na przestrzeni dekad, opowieść o tym, jak przedmieścia stały się bardziej modne i krzykliwe niż centrum, a peryferia wydzierają coraz więcej jazgotu z ciszy.

Dalia pieczołowicie rekonstruuje przeszłość swojej rodziny zastanawia się nad genealogią toksycznych relacji, przepracowuje bolączki swoich bliskich po mistrzowsku jest o krok od katastrofy. Swoje przygnębienie traktuje jako swoją wizytówkę.

Komentarze do wpisu