Dorota Masłowska – Inni ludzie. Audiobook w reż. Agnieszki Glińskiej

Dobrze napisane, dobrze przeczytane

Dorota Masłowska w jednym rzędzie z Tetmajerem, Morcinkiem, Wiechem i Kutzem? Tak, jako pisarka mistrzowsko posługująca się gwarą. W dodatku miejska gwara „młodzieżowa” nie służy jej tylko do stylizacji, ale sama stanowi literackie tworzywo. W książce Inni ludzie najciekawszy jest język. W audiobooku pod tym samym tytułem najciekawsze jest to, że mamy tu do czynienia z kilkoma naraz sposobami „oporządzenia” tego języka. To nie tylko czytana książka. To także teatr dźwięku (napisałbym: słuchowisko, gdyby nie kojarzyło się ono z formą nobliwą i właściwie zabytkową). Nie przypadkiem na okładce stoi napisane: „Audiobook w reżyserii Agnieszki Glińskiej”. Nieprzypadkowi są i aktorzy, część z nich grała już u Glińskiej w spektaklach opartych na twórczości Masłowskiej. A ponieważ Inni ludzie są też płytą hip-hopową, aktorzy muszą grać śpiewająco, nie dziwi więc obecność wśród nich sprytnej i wybitnej Karoliny Czarneckiej, Moniki Borzym, wokalistki oj-nie-tylko-jazzowej czy Marcina Januszkiewicza, który i w Hamlecie rolę zagra, i z Rubikiem płytę nagra.

Choć bohater główny, Kamil Janik, jest pół-analfabetą („umie pisać, ale telefonem”), efekt jest zgodny z zamierzonym: historia opowiedziana rymowanką rozwlekłą jak Kwiaty polskie trzyma w napięciu i wciąga tak, że trudno przy słuchaniu nie zakrzyknąć pod nosem co jakiś czas „joł, madafaka”. Masłowska doprowadza styl rapowej, hip-hopowej czy dancehallowej nawijki do dwóch krańców jednocześnie, gloryfikuje i ośmiesza język czasem w obrębie jednego (fakt, że zazwyczaj rozwlekłego) zdania, pokazuje jego ubóstwo i od razu, jak wiele można z niego wycisnąć. Osiąga mistrzostwo w kalekich formach. Jak cudownie potrafi naśladować kulawość raperskiej składni! Jak urzekająco wieśniacka jest metaforyka! Uczcie się, Liroye i inni gieroje: „I huj przez samo h rysuje na przed sobą krześle”. „Przez okno na podwórko wyrzucała rozkoszy jęki jak Panasewicz Rubiny z hoteli hojną ręką”.

Na mnie największe wrażenie robią te sceny, w których Masłowska zderza dwa światy, co mnoży przynajmniej przez dwa znaczenia zderzających się jednocześnie języków. Np. kiedy Kamilowi po powrocie do domu podczas rutynowej kłótni z siostrą telepie się po głowie pytanie „czy to była miłość?”. Albo kiedy jedna z bohaterek wydaje „odgłosy stosunku”, które druga, za ścianą, próbuje zagłuszyć wbijaną do głowy lekcją historii i „osiemset lat przed naszą erą” rymuje się z „tak, rób mi tak teraz” a „weź ze mnie tą nogę” z „narodzinami bogów”.

– Jacek Podsiadło

Dorota Masłowska „Inni ludzie”. Audiobook w reżyserii Agnieszki Glińskiej z muzyką Mariusza Obijalskiego. Wydawnictwo Literackie 2018.