Adrian Gleń –  Stasiuk. Istnienie

Tym razem w cyklu Bibliotekarze polecają! nowa książka Adriana Glenia:

Adrian Gleń –  Stasiuk. Istnienie

Książka autora Czułości jest wyrazem wdzięczności za zdania, z którymi się dłużej było, za widoki z wolna stające się naszymi, za słowa, dzięki którym bardziej i mocniej się jest. Książka stanowi wyraz pochwały pisania, któremu zawdzięcza się niejeden zachwyt, zdziwienie, urok. To  próba opisania fascynacji płynącej z lektury książek Andrzeja Stasiuka – autora tratującego wszelkie dale, dostojnika nagłych zwarć atomów, gwałtownika łaknącego przestrzeni. Pisarza forsującego kolejne granice, coraz bardziej zbliżającego się do tego, co ludziom wspólne: do małych radości, niepognębionych niczym nadziei, dotkliwych boleści, rozległych smutków.

Gleń pokazuje nam autora Wschodu jako tego, który za każdym razem, na tle drobiazgowo ujętego krajobrazu, na tle bezmiaru opowiada, od nowa, człowiecze bolączki i dylematy. Dla wszystkich nas podobne, bliskie, ostateczne. Gleń zabiera nas w podróż po tym pisarstwie. Przemierza przestrzenie lektury nieomal fizycznie, na własną rękę, szukając w opisanych krajobrazach swoich prawd, olśnień czy zachwytów. Niestrudzenie pociągają go chwile zawieszone w swojej pełni. Autor monografii przedstawia drugiego człowieka, którego można otoczyć ramieniem, wspomóc słowem, wzmocnić spojrzeniem albo kieliszkiem. Olśnienia objawiające łączność wszystkiego ze wszystkim w efemerycznych interwałach zdziwienia i zapatrzenia.

To książka o poczuciu utraty wpisanej we wszystko. O trwodze istnienia, którą można czasami zostawić daleko w tyle. O przyjaźni będącej gwarantem swobody i niezależności myślenia stwarzającej kontekst, aby nasze słowa mogły wybrzmieć i rezonować dalej. O uważności i próbie zespolenia rzeczywistości ze słowami przylegającymi do niej jak plaster na ranie. Książka traktuje o kwestii języka, który sprawia, że nasze istnienie udaje się czasami zespolić z sensem, ale nie zawsze. O momentach, które dopiero co osiągają swój zenit, by momentalnie zacząć gasnąć w coraz bardziej, niewidoczne, cienie.

Adrian Gleń napisał książkę o drodze, którą musimy pokonać i w której liczy się sama aktywność, umiejętność bycia w każdej chwili, nawet gdy cel, oddala się niespiesznie, niczym nieufne wobec nas zwierzę. To książka o człowieku świadomie rezygnującym z projektowania siebie, wybierającego styk rzeczywistości z metafizyką. „Stasiuk. Istnienie”  to rzecz o „dzikiej błędni bezkresu”.

„Wschód słońca nigdy nie będzie czekał na rację nauki. Ktoś powie na to, że ludzie przywykli do regularności tych zjawisk, tak jakby to, do czego przywykliśmy, było zrozumiałe samo przez się. Tak jakby to, do czego przywykliśmy, było możliwe bez zamieszkiwania” (Martin Heidegger, przeł. J. Mizera) – Adrian Gleń wyciągną z tej nauki jej ostateczne konsekwencje, i opowiedział o nich, w trakcie swojej lektury Andrzeja Stasiuka.