Robert Pucek – Siedemnaście zwierząt

Tym razem w cyklu Bibliotekarze polecają! autor głośnej książki Pająki pana Roberta:

Robert Pucek – Siedemnaście zwierząt

 

Robert Pucek napisał książkę, którą można by traktować jak współczesny bestiariusz. Przeglądając się żywotom i zwyczajom rozmaitych zwierząt, autor wysnuwa wnioski dotyczące kondycji ludzkiej. Jego książka jest pytaniem o los i jego ciemne powinowactwa. Pucek jest człowiekiem litery, stoi po stronie wiedzy tajemnej, z ogromną biegłością porusza się po spuściźnie literatury łacińskiej i greckiej. Jego erudycja jest olśniewająca, zaś narracja niezwykle oryginalna i zajmująca. Sam pisarz pobiera nauki u Fizjologa, Piliniusza, Porfiriusza, Boecjusza, Plutarcha, Wergiliusza, Arystotelesa, Chryzypa, Orygenesa, Leibniza, Bacona, Kartezjusza, a to dopiero początek jego inspiracji i źródeł. Ze znawstwem odwołuje się do tradycji mistycznej, do gnozy, czy gilgał kabały luriańskiej. To współczesny eremita, którego strawą jest literatura, pisma tajemne, natchnione, alchemiczne. Gnoza jako klucz do wielu tekstów. Absolutna, obezwładniająca czułość wobec przyrody: „Jest coraz chłodniej, więc na zakurzonej firance ćmy tulą się do siebie niczym palce zaciśniętej piąstki, którą chłopczyk chciałby włożyć do żmijowej dziury”.

Pucek przez pryzmat konotacji i symboliki poszczególnych zwierząt (słoń, wilk, wielbłąd, krokodyl, koń, małpa, ćma, wesz, pies itd.), szuka jakiś uniwersaliów i prawideł rządzących naszą rzeczywistością. Opowiada się za życiem duchowym i ciągłym intelektualnym rozwojem. Ma w sobie spokój i zgodę na świat pogodnego sceptyka. Jest uczonym mężem, człowiekiem, który wytchnienia szuka w dawnych pismach i zwojach. Z równą pasją przygląda się dawnym sztychom czy obrazom, potrafi w niebywały sposób połączyć świat dawnych fascynacji z dzisiejszymi tęsknotami i marzeniami. Potrafi zdemaskować płycizny dzisiejszego świata, opowiedzieć się po stronie intelektualnego wzrostu, zdemaskować miałkość dzisiejszych zatrudnień i pokazać infantylizację zadowolonych z siebie konsumentów. Każdy tekst pomieszczony w książce jest mini traktatem, uroda języka jest niezwykła, wartkość myśli imponuje. Cóż, czytajmy Pucka! I pamiętajmy: „Noc porwana w brzuchu wiatru nuci dziwne pieśni”.

Komentarze do wpisu