Katarzyna Zwolska-Płusa – Cud i Anomalia

Tym razem w cyklu Bibliotekarze polecają! debiut Katarzyny Zwolskiej-Płusy:

 

Katarzyna Zwolska-Płusa – Cud i Anomalia

Katarzyna Zwolska-Płusa przedstawiła tomik niezwykle intymny, w którym próbuje uporać się ze swoją cielesnością i seksualnością. Biologia często jest tematem wiersza, który jest narracją o kobiecym ciele, nastroju, powabie, widzianym przez pryzmat choroby. Perspektywa somatyczna zostaje wpisana w nowotwór, który determinuje poetycką wizję. Zwolska-Płusa jest bardzo osobista, wylewna, momentami odsłania się do samego końca. O chorobie bohaterki tych wierszy mówi dużo, to ona podporządkowuje sobie wiersze, przez jej pryzmat doświadczamy świata.  Poetka czyni ciało naznaczone nowotworem tekstem, który trzeba zdeszysfrować, a przynajmniej opanować jego poetykę. Kobieca seksualność wpisana jest w brak. Erotyzm tych strof zasadza się na nienachlanym mówieniu o potrzebie bliskości, dotyku, zjednoczenia. Kobieta z tych wierszy pracuje w laboratorium form, próbujących zapisać ciało toczone niedomogami. W wierszu jagna:

 

jabłka jak małe piersi,

oddane za wcześnie, nie dojrzeją.

ludzie mówią, że dobrze jest poczekać

aż czerwień zbiegnie się

w jeden punkt pasujący

do właściwych ust i kciuka.

Komentarze do wpisu