Ewa Sonnenberg – Wiersze dla jednego człowieka

Tym razem w cyklu Bibliotekarze polecają! wiersze autorki Hologramów:

Ewa Sonnenberg – Wiersze dla jednego człowieka

Sonnenberg to współczesna Szeherezada, pragnąca zamknąć świat w opowieści, której koniec uczepił się chmury, wędrującej na Wschód. Mamy tylko siebie i przestrzeń – mówi poetka – która domaga się od nas rozszczelnienia granicy, aby duch, nie kołatał się po czterech ścianach naszych kątów, szukając odpowiedniego dla siebie słowa, wcielenia, wyrazu.    Epicki oddech frazy rozwija się z każdym wersem, który spala się jak ogień, trawiony popędliwością knota. W tych wierszach miłość jest siłą spajająca rzeczywistość, nadającą jej znaczenie i sens. Życie jest dla poetki jak otwarta rana, którą zasklepi igła wiersza. Ten poetycki świat jest niezwykle zmysłowy, a jego imionami jest żar i ogień. Ta poezja próbuje zespolić się z przemijaniem, nawiązać jedność z uniwersum, stale  wpisując człowieka w kosmiczny porządek. Zostaje wiersz, a potem długo, długo nic. Koan do rozwiązywania bez końca.

 

Przyjacielu gdy jesteś drzewem wiem jak pachną twoje liście

Gdy jesteś deszczem kosztuję smak każdej kropli

Gdy jesteś ptakiem rozwijam skrzydła

Gdy jesteś ogniem karmię cię z ręki płomieniem

Gdy jesteś wiatrem czekam aż skruszysz we mnie kamień

Gdy jesteś człowiekiem milczę

Komentarze do wpisu